Ognisko w Warszawie – Parafia Matki Bożej z Lourdes, ul. Wileńska 69

Parafia


ZAPRASZAMY na spotkania w Parafii Matki Bożej z Lourdes w Warszawie, przy ulicy Wileńskiej 69 (Praga – Północ) w każdy drugi i czwarty wtorek miesiąca.
Rozpoczynamy Mszą św. o godz. 18.30.
Opiekunem duchowym Ogniska jest ks. Edward Tomczyk.
Wątek Ogniska na Forum Pomocy >>>
Strona Parafii >>>

Miesięczne archiwum: Wrzesień 2019

W czwarty wtorek września 2019 r. spotkaliśmy się w w trzyosobowym gronie – Zenon, Ela i ks. Edward. Dzieliliśmy się świadectwami dotyczącymi trudności w naszym życiu jako małżonków i rodziców.

Zapraszamy na następne spotkanie Ogniska SYCHAR w drugi wtorek kolejnego miesiąca – 8 października po wieczornej mszy św. o godz. 18.30. Powrócimy jeszcze do tematu woli Bożej w małżeństwie…

Szczęść, Boże!

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej SYCHAR przy Parafii Matki Bożej z Lourdes w dniu 24 września 2019 r.

Spotkanie odbędzie się w sali na pierwszym piętrze, na tyłach  budynku kościoła, po wieczornej mszy św., rozpoczynającej się o godzinie 18.30.

Twoja obecność ucieszy nas wszystkich!

Kochani!

Serdecznie zapraszamy do wsparcia naszymi osobistymi  modlitwami ks. Edwarda Tomczyka MIC. Pomódlmy się w intencji pomyślnego przebiegu operacji i Jego szybkiego powrotu do zdrowia i pełni sił. Ks. Edward jest inspiratorem powstania naszego Ogniska i jego opiekunem duchowym.

Zgodnie z zapowiedzią, kolejne spotkanie Ogniska na Wileńskiej poświęciliśmy kontynuacji rozważań na temat woli Bożej w naszych kryzysach małżeńskich. Punktem odniesienia był odsłuchany fragment konferencji o. Remigiusza Recława zatytułowanej „Lęk przed wolą Bożą”, wygłoszonej podczas VI Podkarpackiego Forum Charyzmatycznego w Krośnie w 2016 r.

O. Remigiusz Recław zwraca uwagę, że w naszym życiu dość często pojawiają się lęki, które sprawiają, że boimy się pytać o Wolę Bożą i boimy się wziąć udział w tym, do czego nas Bóg zaprasza.

Te lęki mają swój fundament, swój „korzeń” – wyrastają z niewłaściwego obrazu Boga, zasadzają się na negatywnym przekonaniu, że Bóg nie jest dobry. Należy uwyraźnić pewien dualizm, pewną rozbieżność, jaka w naszym umyśle funkcjonuje. Z jednej strony, gdyby nas ktoś zapytał, jaki jest Bóg, to odpowiemy, że jest dobry, kochający… Jednak w wymiarze życia praktycznego rodzi się często myśl, że Bóg ma plan na moje życie, ale taki, który będzie wymagał ogromnego wysiłku i przyniesie mi cierpienie… Można powiedzieć, że mamy jeszcze jeden przykład na konflikt pomiędzy teorią a praktyką… W teorii uznajemy, że Bóg jest dobry, ale w praktyce jawi się jako Bóg zły… Takie negatywne nastawienie do Woli Bożej można dostrzec nie tylko u ludzi świeckich, pojawia się ono bowiem także u osób duchownych…

Ten lęk żyje gdzieś głęboko w naszym sercu. Czasami wydaje się nam, że Bóg ma jakby drugie dno i ukazuje swoje okrucieństwo wobec nas… Ojciec Recaław obrazuje to następująco: „- Jak się powierzę Bogu,to na pewno stracę majątek, na pewno moje małżeństwo będzie nieudane,jak się powierzę Panu Bogu, w zakonie na pewno będę cierpieć, jak się powierzę Panu Bogu… A jak już nie mamy jak sobie wytłumaczyć swoich ciężkich sytuacji, to żeby ocalić Boga, powiem, że to kara za grzechy i dlatego tak się dzieje…”.

Żyjemy tak, jak byśmy zakładali maskę i mówili „Tak, Bóg jest dobry”, a potem ją zdejmowali i pytali Boga, jak to jest możliwe, że dał nam takiego męża czy taką żonę, takie przełożonego w zakonie czy taką osobę we wspólnocie. Pytamy Boga, jak to możliwe, że dał nam takiego współmałżonka,  czy możliwe jest, że Bóg pobłogosławił mój związek, skoro mój współmałżonek mnie wykańcza, a ja od 30 lat modlę się o jego nawrócenie i nic…? Te pytania stawiamy tak, aby nie naruszać tego teoretycznego obrazu Boga jako Boga dobrego. I w konsekwencji gdzieś w sercu narasta przekonanie, że Bóg dał nam taki krzyż, abyśmy wzrastali w świętości…

Poszukując odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się dzieje, dlaczego mamy w sobie to ukryte dno, które kłóci się z teoretycznym obrazem Boga, o. Recław dochodzi do wniosku, że wynika to z mylnego kojarzenia Woli Bożej z konsekwencjami grzechów. Rzecz w tym, że Bóg nie chce grzechu, a grzech ma  konsekwencje…

„Jeśli krzycysz na mężą – a to nie jest wola Boża – to jest to grzech, który ma swoje konsekwencje” Widzę te konsekwencje i mówię, że Bóg tak chciał. Bóg nie chce , aby żona krzyczała na męża. Tymczasem często konsekwencje grzechu kłótni uznajemy za wolę Bożą. To nie jest wola Boża. Bóg nie chce cichych dni małżeńskich… Wolą Boga jest, aby małżonkowie obdarzali się miłością, a my swoimi grzechami zmieniamy wolę Bożą.

Musimy o tym pamiętać. Bóg chce naszego szczęścia, pragnie, abyśmy nauczyli się kochać, a my tę wolę Bożą nieustannie zmieniamy poprzez nasze grzechy… Ale Bóg jest Bogiem dobrym i nas nie przekreśla. Wybacza nam i ciągle nas kocha. Bóg proponuje nam drogę prostą, a my z niej schodzimy, zmieniamy ją…

Warto uznać i pamiętać, że nasze kryzysy małżeńskie, nasze cierpienie wynikają z popełnionych grzechów – własnych, współmałżonka lub innych osób – ale Bóg ciągle nas kocha, ciągle nas  podnosi i chce prowadzić prosta drogą, drogą miłości,  do zbawienia.

Zachęcamy do zapoznania się z całością przywołanej konferencji. Rozpatruje w niej bowiem o. Recław dość częste współcześnie lęki  – lęk przed biedą, lęk przed cierpieniem i lęk przed brakiem seksu… Link do konferencji:  https://www.youtube.com/watch?v=nUtNxrlFAcQ

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie Ogniska, które odbędzie się w dniu 24 września po wieczornej mszy św. rozpoczynającej się  o godzinie 18.30.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Zapraszamy serdecznie na kolejne spotkanie naszego Ogniska w dniu 10 września 2019 r. Spotykamy się tradycyjnie po wieczornej mszy św.o godz. 18.30  w salce na pierwszym piętrze (na tyłach kościoła).

Powrócimy do tematu woli Bożej w naszych kryzysach małżeńskich.  Spróbujemy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy nasze cierpienie i osamotnienie jest wolą Boga?

Z Panem Bogiem!